Masowy screening sankcyjny i pozostałe sprawdzenia – jak to działa?
- jakubkraszkiewicz
- 2 mar
- 4 minut(y) czytania
Ponieważ tydzień temu opublikowaliśmy na naszej stronie sklep z produktami dotyczącymi sprawdzeń sankcyjnych – winni jesteśmy użytkownikom krótkie wyjaśnienie – jak to właściwie działa. W krótkim tekście poniżej tłumaczymy podstawowe kroki, jakie wykonujemy.
Masowy screening sankcyjny kontrahentów
Większość dostępnych na rynku systemów pozwala na manualne sprawdzenia informacji o każdym kontrahencie. Powoduje to konieczność wielokrotnego przepisywania nazw kontrahentów przez człowieka i odpytywanie dla każdego podmiotu oddzielnie baz dla konkretnych firm i osób.
My odwróciliśmy tę logikę. Firma, która chce sprawdzić, dla ilu z np. 10 tysięcy współpracujących kontrahentów występuje ryzyko sankcyjne, może nam przekazać ich dane. Możemy dokonywać sprawdzeń otrzymując zaledwie nazwę kontrahenta i kraj jego rejestracji. Jednakże, aby sprawdzenie było pełniejsze i bardziej precyzyjne, dobrze jest pracować na szerszym zakresie danych, takich jak adres, numer identyfikacji podatkowej lub numer rejestrowy firmy.
Pracujemy na własnym systemie, który samodzielnie odpytuje bazę danych zewnętrznego dostawcy, zawierającą wpisy na listy sankcyjne Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, Polski lub Ukrainy, ale też innych krajów - Nowej Zelandii lub Australii. W ten sposób porównujemy każdego kontrahenta z danymi w bazie danych z listami sankcyjnymi.
Dopasowania dzielimy na jednoznaczne, potencjalne lub brak dopasowania. W ten sposób, z przykładowych dziesięciu tysięcy kontrahentów, typujemy w ciągu 4 dni tych, którzy mogą stanowić rzeczywiste zagrożenie naruszeniem sankcji.
[Rozwiń żeby przeczytać] Jak działa mechanizm dopasowania w masowym screeningu sankcyjnym
Screening sankcyjny opiera się na porównaniu. Porównujemy nazwy firm lub imiona i nazwiska osób fizycznych z wpisami na listach sankcyjnych i typujemy te, które są podobne. Dlaczego nie identyczne? Ze względu na różne języki, tłumaczenia, transliteracje (zamiana np. z cyrylicy na alfabet łaciński) mogą pojawić się różnice w pisowni. Stosowanie dopasowania 1:1 powodowałoby, że wiele prawdziwych dopasowań byłoby pominiętych z powodu tych drobnych różnic.
Typowanie podmiotów objętych sankcjami składa się z trzech etapów:
Dopasowanie przybliżone – w zależności od tego jakimi dysponujemy danymi, porównujemy nazwy firm lub imiona i nazwiska z wpisami na listach sankcyjnych. Stosujemy przy tym szereg technik, które pozwalają na lepsze dopasowanie, w tym:
Normalizacja i standaryzacja nazw i imion/nazwisk – wyróżnienie tych części które są unikalne od tych które są powtarzalne (firmy) lub właściwe zidentyfikowanie imion i nazwisk bez względu na kolejność (imię/nazwisko lub nazwisko/imię) i porównywanie właściwych członów;
Tokenizacja – podział nazw i imion/nazwisk na fragmenty i dopasowywanie fragmentów a nie znaków;
Stosowanie algorytmów optymalizujących dopasowanie – wykorzystanie metod Jaro-Winkler lub Levenshtein żeby promować bardziej prawdopodobne dopasowania od innych.
Scoring (ranking) – wykorzystanie wyników dopasowania przybliżonego do wyliczenia scoringu i podjęcia decyzji, czy dany „kandydat” przekracza przyjęty próg istotności. Do tego stosujemy m.in.:
Wagi – do każdego elementu podlegającego dopasowaniu mamy przypisane wagi. Wszystkie wagi mogą sumować się do 1, ale nie jest to obowiązkowe;
Dopasowywane elementy – poza nazwą firmy lub imieniem/nazwiskiem możemy mieć szereg innych elementów, takich jak kraj/obywatelstwo, numer dowodu osobistego/paszportu, numer identyfikacji podatkowej, data urodzenia/rejestracji firmy itp.
Próg istotności – ustalony empirycznie poziom, powyżej którego wyniki dopasowania, po wyliczeniu scoringu, będą raportowane jako potencjalni „kandydaci” do weryfikacji sankcyjnej.
Jak to wygląda w praktyce sprawdźmy na przykładzie Vladimira Putina:
['putin'≈'putin' fuzzyMatch: 1.00, weight 1.30]
[‘vladimir’≈'volodimir' fuzzyMatch: 0.66, weight 1.00]
['russia'≈'russia' fuzzyMatch: 1.00, weight 1.00]
W tym przypadku „Score” wynosi 90% => (1,00*1,30+0,66*1,00+1,00*1,00)/(1,30+1,00+1,00) = 90%
Próg istotności, powyżej którego typujemy „kandydatów” do ręcznego przeglądu wynosi między 65% a 75%. W efekcie po przeprowadzeniu kroku 1 – Dopasowania przybliżonego, kroku 2 – Scoringu i zaaplikowania w kroku 3 „Progu istotności”, otrzymujemy firmy lub osoby które są potencjalnie wpisane na listy sankcyjne.
Zakładając jedną minutę na kontrahenta, ręczne sprawdzenie w bazie danych i wprowadzanie dziesięciu tysięcy nazw do systemu zajęłoby co najmniej dziesięć tysięcy minut, czyli w przybliżeniu miesiąc pracy. Doliczając czas sprawdzenia i udokumentowania działań, powinniśmy przemnożyć to razy dwa lub trzy, co wydłuża czas do kwartału.
Nasze rozwiązanie, oprócz sprawdzenia do list sankcyjnych, dostarcza dokumentację audytową i sprawdzane dane, bez konieczności dodatkowych działań.
Dla osób lubiących wizualizacje – zamieszczamy poglądową ilustrację naszych działań.

Pogłębione analizy sankcyjne
Nasi Klienci często chcą pogłębić obserwacje poczynione zwłaszcza dla potencjalnych trafień w masowym screeningu sankcyjnym lub mają pytania dotyczące konkretnych firm. Pogłębiając informacje o kontrahencie musimy wykonać kilka działań. Budujemy jego strukturę właścicielską, sprawdzając czy są w niej osoby lub podmioty będące na listach sankcyjnych i procentowy udział w kapitale sprawdzanej firmy. Sięgamy do wielu rejestrów, ale analizujemy też za pomocą automatycznych tłumaczeń źródła w wielu językach. W ten sposób jesteśmy w stanie ustalić np. że faktyczna struktura właścicielska firmy może różnić się od formalnej, a właścicielami podmiotu są tzw. „słupy”.
Pracując nad sprawdzeniem korzystamy z dostępu do wielu rejestrów handlowych oraz wykonujemy pogłębioną analizę informacji z otwartych źródeł. W efekcie w raporcie umieszczamy nie tylko informacje o właścicielach i ewentualnych sankcjach, jakim są objęci, ale także inne przydatne negatywne informacje, jakie udało nam się ustalić. W rezultacie zamawiający otrzymuje wielowymiarowy obraz sytuacji i badanego podmiotu, w postaci rozbudowanego raportu. Taki raport zawiera opis:
kontekstu i zakresu wykonanych prac,
ustaleń o strukturze właścicielskiej i jej wizualizację,
kalkulację udziałów [%] sankcjonowanych firm lub osób,
szczegółów ewentualnych wpisów na listę sankcyjną dla ustalonych w strukturze właścicielskiej podmiotów i osób,
ewentualnych, dodatkowych negatywnych informacji dotyczących osób lub firm,
oraz pełną dokumentację wspierającą ustalenia.
Jak wykorzystać analizy sankcyjne Deka Forensics?
Najprostsza odpowiedź brzmi – uwzględnić wyniki naszych prac przy podejmowaniu decyzji o nawiązywaniu lub kontynuacji współpracy z danym kontrahentem.
Zamawiając lub sprzedając towar lub zawierając umowy z podmiotami objętymi ograniczeniami sankcyjnymi poprzez udziałowców lub beneficjentów rzeczywistych, ważna jest świadomość ryzyka sankcyjnego oparta na faktach i ewentualnych konsekwencji dla firmy i osób podejmujących te decyzje.
W wybranych przypadkach pogłębiona analiza pozwalała również na podjęcie decyzji o wstrzymaniu płatności do podmiotu objętego sankcjami, zapobiegając z dużym prawdopodobieństwem zamrożeniu środków finansowych i powiadomieniu przez bank organów.
Pamiętajmy, że już w przypadku zatrzymania wyeksportowanego lub importowanego przez nas towaru na granicy możemy być oskarżeni o naruszenie sankcji. W praktyce dzięki naszym pracom Klienci bronili się przed oskarżeniami o naruszanie sankcji, decydowali o zmianie kompozycji kontrahentów lub w sposób świadomy dokonywali dużych transakcji przejęcia podmiotów.
Bardzo ważnym aspektem wykonania analizy jest możliwość późniejszego udowodnienia zachowania należytej staranności w podejmowanych działaniach.
Życząc czytelnikom, aby ryzyko naruszenia sankcji było dla nich zawsze odległe, zapraszamy do współpracy.

Komentarze